Banki za Oceanem biją rekordy

Federal Deposit Insurance Corporation, czyli po naszemu amerykańska Federalna Korporacja Ubezpieczeń Depozytów ogłosiła, że banki w Stanach Zjednoczonych między marcem a czerwcem zanotowały rekordowe zyski.

Mogłoby się wydawać, że banki w USA nie mają się dobrze. Na przestrzeni ostatnich trzech lat za Oceanem zamknięto niemal 160 placówek. Poniekąd wbrew takiej sytuacji wpływy banków w drugim kwartale bieżącego roku wyniosły 42,4 miliarda dolarów. To niemal jedna czwarta więcej niż dwanaście miesięcy temu.

Amerykańskim bankom przede wszystkim udało się zredukować straty. Te z tytułu złych kredytów okazały się ponad 30 procent mniejsze, niż w 2012 roku i wyniosły 14,2 miliarda dolarów. Dodatkowo wartość udzielonych pożyczek podskoczyła o jeden procent. Przy niedawnych doniesieniach o problemach banków w Unii Europejskiej, które również są masowo zamykane, taki scenariusz pozostaje pobożnym życzeniem.

W ojczyźnie pieniądza, który niepodzielnie dyktuje pozostałe kursy walut, zmiany widać też w ilości banków „z problemami”. Taką listę prowadzi wspomniana Federalna Korporacja Ubezpieczeń Depozytów i przez ostatni rok zniknęło z niej 59 banków. Z około 7000 placówek funkcjonujących w USA niepokoje obecnie przeżywa 533.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *