Bitcoiny niechciane w bankach

Przez dosyć długi czas cicho było ostatnio o bitcoinie. Wirtualna waluta, która była na ustach wszystkich na przełomie 2013 i 2014 roku, przestała już wzbudzać tak duże zainteresowanie. Nie oznacza to jednak, że jej temat zniknął. Ostatnio powrócił i to w dość kontrowersyjnym wydaniu. Chodzi o historię dwóch banków, które zamknęły konta swoim klientom. Powód? Obrót bitcoinami właśnie.

Owymi bankami są BZ WBK i Bank BPH. W pierwszym wypadku poszło o rozwiązanie umowy o prowadzenie rachunku oszczędnościowo-rozliczeniowego, czyli popularnego ROR, z klientem indywidualnym. Instytucja powołała się na złamanie zapisu o zakazie wykorzystywania konta do nielegalnej działalności. Zdaniem banku, jeśli bitcoin nie posiada regulacji, ani rekomendacji Komisji Nadzoru Finansowego, nie jest używany zgodnie z prawem.

W Banku BPH zamknięto natomiast rachunek firmowy. Należał on do portalu, który zajmował się sprzedażą domen oraz bitcoinów. Początkowo bank tłumaczył się podobno awarią techniczną, a także debetem na koncie. W końcu jednak z działu prawnego wypłynęła informacja, że chodziło właśnie o bitcoiny.

Sprawa jest dość kontrowersyjna, zwłaszcza w drugim przypadku. Chodzi tam bowiem o zamknięcie konta firmy, które było jednym z narzędzi do prowadzenia efektywnie działalności gospodarczej. Nie ulega jednak wątpliwości, że bitcoin faktycznie nie posiada nadzoru KNF i banki mogą mieć prawo do odmowy obracania tą walutą. To jednak wiadome jest nie od dziś, zatem dziwi fakt, że takie praktyki w ogóle miały swój początek.

Czy z handlu kryptowalutami trzeba się rozliczać? O tym przeczytacie tutaj: http://www.eioba.pl/a/5o18/czy-z-handlu-kryptowalutami-trzeba-sie-rozliczac

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *