Karty płatnicze jednak wciąż popularne

W ubiegłym roku sektor finansów obiegła wieść, że powstał bardzo szczytny plan, mający na celu namówienie Polaków do częstszego dokonywania transakcji bezgotówkowych. Wiele wskazuje na to, że plan ten przebiega z wielkim powodzeniem. Najświeższe dane Narodowego Banku Polskiego dowodzą bowiem, że coraz częściej płacimy za usługi i zakupy kartą.

Pierwszym krokiem ku realizacji tego pomysłu, było obniżenie stawki interchange. To prowizja, którą pobierają banki od transakcji dokonywanych kartą. W połowie ubiegłego roku stawka ta spadła do 0.5%, natomiast na początku roku bieżącego obniżono ją jeszcze bardziej. Obecnie interchange od płatności kartami debetowymi to 0.2%, natomiast od kart kredytowych 0.3%.

W życie wszedł też projekt Polskiego Standardu Płatności, czyli spółki założonej przez 6 największych banków w kraju. Mowa oczywiście o BLIK-u, który jest systemem płatności mobilnych.

Wielu ekspertów uważa jednak, że do wzrostu popularności przysłużyła się również… sieć hipermarketów Biedronka. Z początkiem lipca wprowadziła ona bowiem możliwość regulowania należności za zakupy kartą. Spotkało się to z bardzo dobrym przyjęciem ze strony jej klientów. W ubiegłym roku 27% transakcji w Biedronce, przeprowadzono bezgotówkowo. Biorąc pod uwagę, że taka możliwość istniała zaledwie przez pół roku, wynik jest bardzo zadowalający. Stąd w wielu źródłach na zjawisko powszechniejszego używania kart płatniczych przez Polaków, nazywa się efektem Biedronki.

Ten rok pokazuje tylko podtrzymanie dobrych statystyk. Według raportu NBP w drugim kwartale 2015, transakcje bezgotówkowe stanowiły 76% wszystkich transakcji płatniczych. Dla porównania, w analogicznym okresie ubiegłego roku było to 68%.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *