Klient pisze do banku. I to jak!

W kwestiach spornych z bankiem konsument często stoi na pozycji straconej. Nieczęsto podejmowane są próby (jeszcze rzadziej są to próby udane) walki z instytucją o swoje racje. Jak to robić pokazała 98-letnia Brytyjka. Oburzona praktykami banku napisała do niego długi list. Manager placówki uznał, że jego treść jest na tyle ciekawa, że zasługuje na publikację w „The Times”. Cała treść korespondencji znajduje się poniżej.

Szanowny Panie,

Piszę, by podziękować za niezrealizowanie mojego czeku, który wystawiłam jako zapłatę mojemu hydraulikowi w zeszłym miesiącu. Jak wyliczyłam, od momentu próby zrealizowania czeku przez niego do chwili, gdy przelane przeze mnie środki dotarły na konto, minęły trzy nanosekundy. Odnoszę się oczywiście do automatycznego przekazu mojej pensji, które jak z bólem przyznaje, funkcjonuje tylko od trzydziestu ośmiu lat. Wasz refleks w uchwyceniu tej krótkiej chwili oraz naliczyczenie kary w wysokości trzydziestu funtów za fatygowanie banku zasługują na pochwałę.

Moja wdzięczność wynika z przemyśleń, jakie wywołało to zdarzenie.Po przemyśleniu moich błędnych przyzwyczajeń w zarządzaniu finansami, zauważyłam, że chociaż za każdym razem osobiście odbieram Wasze telefony i listy, każdorazowa próba kontaktu z bankiem stanowi konfrontację z bezosobowym, zbyt drogim, telefonicznym bytem bez twarzy, którym stał się Wasz bank. Stąd od teraz, Waszym wzorem, również będę obcować tylko z osobą z krwi i kości. Opłaty za hipotekę i spłaty kredytu nie będą odtąd automatyczne, sama będę przynosić czek do banku. Koperta będzie zaadresowana do pracownika wskazeno przez bank. Przypominam, że otwarcie jej przez osobę nieupoważnioną stanowi przestępstwo wobec Prawa Pocztowego.

Z korespondencją załączam formularz dla pracownika banku, desygnowanego do kontaktu ze mną. Proszę o wybaczenie, że ma aż osiem stron, ale bym wiedziała tyle samo o nim, co on o mnie, nie mam dużego wyboru. Proszę zauważyć, że wszystkie dokumenty potwierdzające historię chorób muszą być podpisane przez pracownika, a szczegóły dotyczące sytuacji finansowej (wpływy, długi, majątek i zobowiązania) muszą być potwierdzone stosownymi dokumentami. Przyznam Waszemu pracownikowi numer PIN, upoważniający go do kontaktu ze mną. Z żalem stwierdzam, że – wzorując się na liczbie wybieranych cyfr przy próbie telefonicznego sprawdzenia stanu konta – nie może być on krótszy, niż dwadzieścia osiem znaków. Jak mówią, naśladownictwo jest najwyższą formą pochlebstwa. Pozwólcie, że wyrównam szanse jeszcze bardziej. Gdy będziecie do mnie dzwonić, proszę wybrać:

1. Aby umówić się na spotkanie.
2. W sprawie pytania o brak płatności.
3. By przekazać połączenie na telefon w moim salonie, gdzie mogę akurat przebywać.
4. By przekazać połączenie na telefon w mojej sypialni, w razie, gdybym spała.
5. By przekazać połączenie na telefon w toalecie, w razie, gdyby wezwała mnie natura.
6. By przekazać połączenie na mój telefon komórkowy, w razie, gdyby nie było mnie w domu.
7. By zostawić wiadomość na moim komputerze (wymagane hasło, któe będzie załączone do Umowy Autoryzacyjnej).
8. By wrócić to menu i wysłuchać opcji 1-8.
9. Dla skarg i pytań. Powieszenie zostanie wówczas zawieszone, w oczekiwaniu na zgłoszenie się mojej automatycznej sekretarki. Może to potrwać dłuższą chwilę, więc oczekiwanie umili podnosząca na duchu muzyka.

Z żalem zmuszona jestem – ponownie wzorując się na Waszych praktykach – pobrać opłatę w celu poczynienia przygotowań koniecznych do zawarcia powyższej umowy.

Pragnę życzyć Wam szczęśliwego – nawet jeśli nieco mniej dostatniego – Nowego Roku.
Wasz uniżony klient

Trzeba przyznać, że blisko stuletnia kobieta wykazała się wyjątkową trzeźwością umysłu i poczuciem humoru. Po publikacji listu pojawiły się doniesienia, jakoby był on sfałszowany, jednak trudno wyobrazić sobie korzyść, jaką miałby osiągnąć manager banku, przekazując go do prasy. Problemów z bankami konsumentom nie brakuje. Długie przelewy, droga wymiana walut, stawki procentowe, wiele innych – może w każdej sprawie należy kontaktować się z bankiem w tym tonie, by instytucje traktowały klientów poważnie?

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.