Konto z kolacją na lodowcu

Według badań około 7 procent Polaków to milionerzy. Banki w szczególny sposób dbają o takich klientów – w podzięce za powierzenie im majątku, przygotowują specjalną ofertę, tzw. private banking. W jego skład wchodzi wiele różnych usług, często odbiegających od sektora finansowego.

Do podstawowych zalet bankowości prywatnej jest przydzielenie dedykowanego doradcy, który będzie opiekować się naszymi środkami, dokonując analiz majątku i proponując najlepsze rozwiązania. Do tego częstym bonusem jest ekskluzywna karta, niekiedy tytanowa (Centurion American Express Card), wysadzana diamentami (Dubai First Royale) lub pozłacana (JP Morgan). Konta zamożnych klientów miewają wydłużony okres bezodsetkowy, czy większe limity lub ich totalny brak.

Private banking w Polsce dopiero raczkuje – owszem, istnieją oferty przygotowane specjalnie dla właścicieli kont o wielu zerach, ale brakuje rozmachu, jaki można spotkać za granicami naszego kraju. Prym wiedzie tu spółka Quintessentially Lifestyle. Jest to rodzaj elitarnego klubu, do którego przystępuje się przez wybranie konkretnej oferty. Członkostwo oznacza szeroki wachlarz usług podług dewizy “wszystko dla klienta”. Quintessentially Lifestyle zobowiązuje się zatem do znalezienia niani, zorganizowania rozrywkowego weekendu, pomocy na lotnisku, zapewnienia dostępu do najbardziej ekskluzywnych części lokali na całym świecie.

Londyńska firma idzie jednak jeszcze dalej. To nie tylko rezerwacje restauracji i wakacji last minute, bilety do teatru i opery, dostarczenie wymienionej waluty po indywidualnie ostawionym kursie walut – najbardziej fantazyjne (i spełnione!) prośby klientów wliczają wspinaczkę na Sydney Harbour Bridge zwieńczoną zaręczynami, romantyczną kolację dla dwojga na szczycie lodowca, zorganizowanie imprezy dla trzystu osób w piramidzie w Egipcie. Legendą obrósł już wymysł jednego z klientów, który wymarzył sobie jaskinię Batmana pod swoim domem. Quintessentially Lifestyle oczywiście dotrzymał obietnicy spełniania każdej zachcianki klienta i teraz jest gdzieś osoba szczycąca się posiadaniem własnej bat-jaskini.

Bankowość prywatna to jednak oferta dla nielicznych, można ją porównać do lotów pasażerskich w kosmos. Teoretycznie jest to dostępne dla każdego, niezależnie od religii, miejsca zamieszkania, czy wykształcenia. Trzeba posiadać tylko i aż odpowiednią liczbę zer na koncie.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *