Polowanie na portfel klienta

Kolejna seria podwyżek w bankach. Zbliżająca się obniżka interchange uruchomiła lawinę, która raczej nie zatrzyma się do definitywnego wprowadzenia nowej stawki opłaty na poziomie połowy procenta. Nastąpi to w połowie tego roku.

W strachu przed spadkiem przychodów niemal wszystkie banki zupełnie wycofują się lub korygują swoje programy lojalnościowe, słowo „darmowe” jest konsekwentnie wymazywane z ofert, a te opłaty, które już istniały – rosną. Październik nie jest tu wyjątkiem – przed nami następny wzrost cen.

Niechlubnymi bohaterami tych doniesień są Bank Millennium, Alior, Nordea i Toyota Bank. Ten ostatni stawia na mnożenie: dwukrotnie wzrośnie koszt dodatkowej karty (z 1.25zł na 2.50zł), roczna opłata za konto Enter wzrosła tyle samo i teraz wynosi 30 złotych. Przelew online na konto urzędu skarbowego będzie aż sześć razy droższy niż wcześniej – z 0.50zł podskoczy na aż 3 złote.

Inną politykę przyjął Millennium Bank, który – zamiast mnożyć – podpisywał do zer w swej ofercie ogonki tak, by te zmieniły się na dziewiątki. I tak koszt prowadzenia Konta Osobistego wzrośnie z 7 na 7.99 złotego. Opłata za wydanie karty skoczy z 4 złotych na 4.99.

W tej sprawie tak naprawdę nie ma świętych – poza wspomnianymi bankami podwyżki wprowadzili już Eurobank, Bank Ochrony Środowiska oraz BGŻ Już niedługo w ich ślady pójdą kolejne. Raiffeisen Polbank, Volkswagen i PKO BP oraz BZ WBK.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *